Jak przygotować szkolenie wewnętrzne?

Wielu ‚firmowych ekspertów’ prędzej czy później staje przed prośbą (lub poleceniem), aby podzielili się swoją wiedzą w formie wewnętrznego szkolenia czy warsztatu. Pewnego razu jedna z takich osób zapytała mnie, czy jako praktyk miałbym dla niej jakieś rady. Miałem.

Jak przygotować szkolenie wewnętrzne?

  1. Jesteś ekspertem i na pewno ułożysz dobry szkielet szkolenia (lub ich serii), jednak o to, na czym w ramach poszczególnych punktów warto się skupić i nad czym spędzić więcej czasu – zapytaj swoich przyszłych uczestników. Jako ekspert danej dziedziny cierpisz na chorobę nazywaną ‚przekleństwem wiedzy’ (the curse of knowledge). Niezwykle ciężko jest postawić się w sytuacji kogoś zielonego w temacie i wyobrazić sobie co dla niego może być najważniejsze albo sprawiać najwięcej trudności.
  2. Sam wykład ma bardzo słabą przyswajalność. Ludzie kiwają głowami i rozumieją, ale w parę dni później pamiętają bardzo, bardzo mało. Postaraj się wymyślić przynajmniej kilka ćwiczeń utrwalających kluczowe zagadnienia. Niech ćwiczą rozmowy negocjacyjne, pisanie podsumowań, rysują architekturę rozwiązania, czy nadają priorytety wymagania.
  3. Powyższe oznacza, że możesz nie wyrobić się w założonych ramach czasowych. Nie bój się wtedy okroić zakresu szkolenia. Trenerzy, szczególnie początkujący i tacy, którzy w dobrej wierze chcieliby zrobić z uczestników od razu ekspertów, mają tendencję do przeładowywania programu. Lepiej zrobić mniej a lepiej. Z większą szansą na to, że uczestnicy zapamiętają coś z wykładu.
  4. Aby wspomóc zapamiętywanie najlepiej mieć dwa rodzaje merytorycznych pomocy pisemnych. Pierwszy – prezentacja, zestaw slajdów z wyłącznie kluczowymi hasłami i zagadnieniami. Drugi – krótki skrypt, który pozwoli na przypomnienie sobie najważniejszych elementów jeszcze na długo po szkoleniu. Wiele firm szkoleniowych chce zaoszczędzić na czasie i koszcie przygotowania szkolenia. W efekcie uzyskuje nudne i przeładowane slajdy, które mimo bogactwa treści niewiele mówią przeciętnemu uczestnikowi jeśli otworzy je pół roku po szkoleniu.
  5. Zadawaj uczestnikom pytania i angażuj ich. A kiedy już to zrobisz – za wszelką cenę staraj się nie odpowiadać i nie dopowiadać za nich. Pomagaj, sugeruj, naprowadzaj, ale nie odpowiadaj za nich. Jeśli sami dojdą do odpowiedzi, masz prawie pewność, że wryje im się ona w pamięć. Lepsza więc sformułowana przez nich niepełna i niedoskonała, ale samodzielnie sformułowana odpowiedź, którą zapamiętają, niż perfekcyjna, dopowiedziana przez ciebie, którą zapomną po kwadransie.

Na koniec najważniejsze: dasz sobie radę. Pamiętaj, że nawet jeśli się stresujesz, oni najprawdopodobniej w ogóle tego nie dostrzegają. Trzymam za ciebie kciuki!


Podobał Ci się ten materiał?

Zobacz całą naszą biblioteczkę materiałów z zarządzania i rozważ zapisanie się na biuletyny, by dostawać informacje o nowościach.